Lista wszystkich wywiadów

Odkąd w sierpniu 2015 roku założyliśmy bloga, zdążyliśmy „ugościć” całkiem pokaźne grono rozmówców. By zachować porządek, postanowiliśmy zebrać linki do wszystkich przeprowadzonych przez nas wywiadów w jednym miejscu – o, właśnie tutaj. Będziemy aktualizować na bieżąco [ostatnia aktualizacja: 22.09.2017]. Kolejność alfabetyczna.

Dariusz Banasik: – Spodziewałem się, że zostanę asystentem Berga. Na początku miałem żal

Leszek Bartnicki: – Pierwsza liga jest swojska, familijna. To naprawdę styl życia

Jakub Bednaruk: – W mojej szatni nigdy nie widziałem torebki Vuittona

Bartosz Bobrowski: – Lubiłem zabalować, ale z Grześkiem Królem się nie napiłem

Ryszard Breś: – Z kontuzjami zostałem sam sobie. Wielkiego wsparcia nie było

Maciej Buchwald: – Irytuje mnie, gdy każą mi się wynosić z „Żylety”

Marcin Burkhardt: – Stałem się człowiekiem z łatką

Paweł Buśkiewicz: – Jak proponują grę za kiełbasę, trzeba dać sobie spokój

Marek Chojnacki: – Na Tomaszewskim wziąłem rewanż

Jacek Cyzio: – Cieszę się, że mnie nie zastrzelili

Dariusz Dudkiewicz: – Wiatr hulał, ale na głowę nie padało

Dominik Dukalski: – W Dolcanie trenowaliśmy w spodenkach z nogawkami różnej długości

Jerzy Engel jr: – Plan pięcioletni? To realne!

Tomasz Jachimek: – Można było się uczyć tylko od Ljuboi

Ariel Jakubowski: – W ŁKS-ie naśmiewali się, że Ryan Giggs przysłał mi paczkę

Damian Jaroń: – Byłem ulubieńcem Wojciechowskiego. Mówił, że bardzo na mnie liczy

Łukasz „Juras” Jurkowski: – Facet musi mieć odpowiedni poziom testosteronu, a nie damską torebkę przy boku

Jacek Kacprzak: – Nazwiska mi nie skrócili

Piotr Klepczarek: – Pensje z ŁKS-u i Polonii idą do mnie do dzisiaj

[Błażej Kokosiński] „Z braci Kokosińskich tylko ja coś jeszcze kopię”. Wojsko, wyjazd na misję i… gra w reprezentacji

Jacek Kozaczyński: – Nigdy nie dbałem o to, żeby być lubianym

Paweł Kozub: – Zrobiono ze mnie niesamowitego gościa. Pisali, że w kolejce stoi Barcelona!

Kacper Lachowicz: – Browar pod prysznicem i na murawę!

Adrian Ligienza: – W niższych ligach łatwo zniechęcić się do piłki

Arkadiusz Madeński z Legii nie zagra już w piłkę. „Chcę kiedyś pokopać piłkę z dzieckiem, a nie jeździć na wózku”

Kamil Majkowski: – Płatkowi ręki nie podałem

Marcin „Duże Pe” Matuszewski: – Cel? Duży transfer przed czterdziestką!

Rafał Misztal: – Nie da się być stukniętym tak, jak „Jędza”

Łukasz Nawotczyński: – W Zawiszy postąpili bardzo brzydko. Bozia szybko ich ukarała

Paweł Nowotka: – Nie było Dźwigały, nie było treningu

Bartosz Osoliński: – Śmieją się, że 200 meczów w pierwszej lidze powinienem zamienić na jeden w ekstraklasie

Marek Papszun: – Nieprzygotowany piłkarz? Leń i nierób, który chce się wymigać

Piotr Petasz: – W Zawiszy czułem się, jakbym grał zagranicą

Marcin Płuska: – Ludziom wydawało się, że strzelone gole powinniśmy liczyć dopiero od trzech

Mateusz Prus: – Byłem na kompletnym dnie. Do dziś nie wiem, jak z tego wyszedłem

Tomasz Reginis: – Sędziowie nie mieli z nami lekko

Arkadiusz Ryś: – Gdybym w Auxerre nie postawił na naukę języka, nie miałbym teraz pracy

Marcin Sasal: – Nie będę siedział cicho

Łukasz Skowron: – Kontrakt na Cyprze miałem przedłużać trzy razy. Byłem przekonany, że szybko będę w nowym klubie

[Jan Stolarski] „Wykrwawiałem się, groziła mi amputacja nogi”. Wrócił na boisko, a teraz zakłada własny klub

Andrzej Supron: – Faul? Dopiero, jak nie wstanie!

Damian Świerblewski: – Młodzi piłkarze mają dzisiaj za dobrze. Nawet na treningach nie chcą iść po bramkę…

Maciej Tataj: – Jestem dziadkiem i mi to pasuje!

Kacper Tatara: – Darmstadt w Bundeslidze? Wystarczy, że odszedłem!

Grzegorz Tomasiewicz: – Dużo słabsi ode mnie debiutowali w Legii

Eduards Visnakovs: – Widzew rozpieprzyli prezesi

Tomasz Wełnicki: – U trenera Nawałki nie mogło być „dobrze”. Musiało być „bardzo dobrze”!

Piotr Włodarczyk: – Bramka z Górnikiem? Profesjonalny balans ciałem!

Wojciech Wocial: – Miałem ofertę z Polonii, ale musiałbym dostać koszulkę bez herbu

Emil Wrażeń: – Dwa lata po debiucie w Ekstraklasie grałem na boisku z krowami

Maciej Wyszogrodzki: – Rywale bali się, że sufit spieprzy im się na głowę

Marek Zub: – W Świcie płacili nam pączkami

Reklamy