Autor: gramybezbramkarza

Tomasz Porębski: – Nikt z Jagiellonii nie przyjechał do mnie, kiedy byłem na wypożyczeniach. To słabe podejście

fot. Marcin Szymczyk, legia.net

W 2011 roku zupełnie bez doświadczenia wybiegł na mecz z Legią i bez problemu powstrzymał Danijela Ljuboję. Dziś wraca do regularnej gry jako środkowy obrońca Tura Bielsk Podlaski będącego w dole tabeli III ligi.

To właśnie on a nie Damian Kądzior jako pierwszy przebił się z juniorów do pierwszego zespołu Jagiellonii i rozpoczął regularne granie w ekstraklasie. Podobnie jak większość białostockiej młodzieży nie zagościł na najwyższym poziomie na dłużej. O nieudanych wypożyczeniach, kibicowskich wyjazdach, historiach z białostockiego internatu, karach za przeklinanie u Michniewicza czy rygorze u Tomasza Hajty. O serpentynach na meczu z Lechem i kłótni Michała Probierza z kibicami. Przeczytajcie! (więcej…)

Reklamy

Radosław Grzesiak: – Działałem jak mogłem, żeby tylko uwolnić się od Cracovii

Radosław Grzesiak (nr 5 na zdjęciu) był swego czasu dobrze zapowiadającym się młodym graczem Cracovii. Jego pięć minut minęło jednak bardzo szybko, a los sprawił, że mimo kilku okazji nie może zapisać we wspomnieniach choćby jednego rozegranego w ekstraklasie meczu. Dzisiaj zawodowo zajmuje się… programowaniem. O zachowaniach Ntibazonkizy, alkoholu na zgrupowaniu u Lenczyka, 50 tysiącach złotych, przez które długo nie mógł uwolnić się od „Pasów”, chodzeniu na mecze… Wisły czy młodych talentach „Białej Gwiazdy” z Sebastianem Leszczakiem na czele. Przeczytajcie! (więcej…)

Remigiusz Sobociński: – Gra do pięćdziesiątki? Jeśli zdrowie pozwoli…

fot. GKS Wikielec/Facebook

Maddox Sobociński zadebiutował niedawno w reprezentacji Polski do lat 14. Jego ojciec, Remigiusz, mimo 43 lat na karku wciąż gra w piłkę i ani myśli o zejściu z boiska. Były gracz m.in. Amiki, Śląska czy Jagiellonii reprezentuje barwy GKS-u Wikielec i jest najstarszym piłkarzem pierwszej grupy III ligi. Porozmawialiśmy m.in. o piłkarskim potencjale jego syna, golach strzelanych po czterdziestce, rywalizacji o miejsce w składzie z kolegą młodszym o 24 lata czy zakazie picia kawy u trenera Stefana Majewskiego. Zapraszamy! (więcej…)

Czwarta liga, derby z Huraganem i porządne fundamenty. Co słychać w Dolcanie Ząbki?

2 października 2015. Dolcan Ząbki po raz pierwszy w historii rozgrywa domowy mecz przy sztucznym oświetleniu. Mecz kończy się remisem 1:1, a gospodarze pozostają na pozycji wicelidera pierwszej ligi. Inauguracja jupiterów ma być kolejnym – po budowie nowej trybuny – milowym krokiem dla klubu, który już od kilku sezonów nieprzerwanie gra na zapleczu ekstraklasy. Ambicja na coś więcej? Kto wie.

Dwa lata później, 30 września 2017. Piłkarze Dolcanu muszą w końcu wygrać, bo początek drugiego sezonu w rozgrywkach czwartej ligi nie był w ich wykonaniu najlepszy. Trzy punkty były w zasięgu już tydzień temu, ale wyjazdowy mecz z Mazurem Gostynin zakończył się porażką po bramce straconej w ostatnich minutach. Dziś do Ząbek przyjeżdża Huragan Wołomin. Rywal trudny, bo to spadkowicz z trzeciej ligi. Tej samej, w której grają Widzew czy rezerwy Legii.

Jak półtora roku po wycofaniu z rozgrywek pierwszej ligi w nowych realiach odnajduje się klub, który jeszcze do niedawna regularnie dostarczał piłkarzy wielu zespołom z ekstraklasy? (więcej…)

Piotr Biechoński: – Raz trenowało się mocniej, raz w ogóle. Trenerzy nie mieli z nami łatwo

(fot. RKS Okęcie Warszawa/rksokecie.pl)

W 2000 roku był członkiem prowadzonej przez selekcjonera Antoniego Szymanowskiego reprezentacji Polski do lat 16, która leciała do Izraela walczyć o medal młodzieżowych Mistrzostw Europy. Kariery na miarę swoich kolegów z drużyny – braci Brożków, Dariusza Dudki czy Kamila Kuzery – jednak nie zrobił. Dlaczego mimo regularnej gry w młodzieżówkach bardzo szybko osiadł w niższych ligach na Mazowszu, z którymi jest związany do dziś? Rozmawiamy z Piotrem Biechońskim, obecnie trenerem Okęcia Warszawa w A-klasie. (więcej…)

Arkadiusz Madeński z Legii nie zagra już w piłkę. „Chcę kiedyś pokopać piłkę z dzieckiem, a nie jeździć na wózku”

(fot. Legia.net)

Jeżeli w sieci pojawiają się artykuły dotyczące młodych piłkarzy Legii, zazwyczaj dotyczą sukcesów w juniorach, awansów do pierwszego zespołu czy powołań do młodzieżowych reprezentacji Polski. W kontekście Arkadiusza Madeńskiego pisano tylko o powrotach na boisko po kolejnych kontuzjach. Powrotach, które okazywały się chwilowe, bo urazy wracały jak bumerang. Bilans 21-latka to trzy zerwania więzadła krzyżowego i zerwany mięsień czworogłowy w lewej nodze oraz dwukrotne zerwanie więzadła pobocznego w prawej nodze. Kolejnego powrotu do gry, niestety, już nie będzie. – Chcę za parę lat móc pokopać piłkę z dzieckiem, a nie jeździć na wózku. A dalsze granie mogło do tego prowadzić – powiedział Madeński, który w sierpniu podjął decyzję o zawieszeniu butów na kołku. (więcej…)

Tomasz Wełnicki: – U trenera Nawałki nie mogło być „dobrze”. Musiało być „bardzo dobrze”!

fot. Emil Marecki / stomil.olsztyn.pl

Latem niespodziewane ruchy transferowe wykonała Legia Warszawa, która do trzecioligowych rezerw – tworzonych dotychczas wyłącznie przez młodzieżowców – ściągnęła kilku doświadczonych zawodników. Jednym z nich jest sprowadzony z pierwszoligowego Stomilu Olsztyn Tomasz Wełnicki, który od razu po przyjściu na Łazienkowską stał się kapitanem drużyny. W pierwszej tak długiej rozmowie po transferze 27-latek opowiada m.in. o grze przeciwko Roberto Carlosowi, transferze w „pakiecie” z Ilkayem Gundoganem, trenowaniu ze złamaną kością śródręcza u Adama Nawałki czy wiertle, które w czasie operacji pozostawił mu w kolanie lekarz. Zapraszamy do lektury! (więcej…)